• Adres

    Niepubliczne Przedszkole
    „Wyspa Skarbów”
    ul. Skarbka z Gór 142 B
    03-287 Warszawa


    Kontakt

    Dyrektor: 22 392 91 76
    Kierownik Administracji: 22 392 86 33
    Email: biuro@przedszkolewarszawa.pl


    Rachunek bankowy

    81 1140 2017 0000 4402 1007 3999

  • Warto przeczytać

    Oswajamy przedszkole, czyli książki dla debiutującego przedszkolaka

    Oswajamy przedszkole, czyli książki dla debiutującego przedszkolaka
    W życiu każdego dziecka przychodzi moment rozstania z mamą, tatą, kiedy dziecko ma pójść do przedszkola, czy żłobka. Jest to duża zmiana w życiu dziecka, wymaga ona odpowiedniego przygotowania. Jest to też trudny moment dla rodzica, który nigdy nie wie, jak jego dziecko zniesie rozstanie, jak przebiegnie adaptacja? Pierwszym krokiem wspomagającym adaptację może być wspólne czytanie książek o przedszkolu, jeszcze zanim dziecko rozpocznie swoją przygodę z przedszkolem. Na rynku księgarskim  istnieje kilka tytułów wartych przeczytania, szczególnie polecamy dwie pierwsze propozycje:

    Tupcio Chrupcio. Przedszkolak na medal. Eliza Piotrowska

    To książka o małej myszce, która nie ma ochoty iść do przedszkola – woli zostać w domu i pobawić się z mamą. Niestety mama jest bardzo zajęta obowiązkami domowymi, więc Tupcio bardzo się nudzi czekając, aż mama w końcu znajdzie dla niego czas. Gdy jednak w drodze do sklepu mijają przedszkole i Tupcio Chrupcio widzi przez okno bawiące się dzieci stwierdza, że ma wielką ochotę pobawić się
    z nimi. Następny dzień jest wspaniały – pełen zabaw, gier, śpiewania i rysowania, pierwszy dzień w przedszkolu.

    Tupcio Chrupcio – to seria książeczek o myszce, która wkracza w “dorosłe” dzieciństwo, a przed nią poważnie wyzwania: pożegnanie z pieluszką, nauka mycia zębów, przyjęcie urodzinowe, kłopoty ze spaniem i jedzeniem, a do tego nieoczekiwane przyjście na świat siostry. Warto poczytać, jak mała myszka sobie z nimi radzi.

    Misia Marysia i wesoły dzień w przedszkolu. Alexis Nesme, Nadia Berkane
    Misia Marysia to trzyletnia dziewczynka, na której drodze stają różne wyzwania: urządza urodziny, idzie do przedszkola, żegna pieluszkę, czeka na młodszego braciszka, boi się ciemnego pokoju, przeżywa napad złości… Nie zawsze od razu jej się wszystko udaje, czasami mama traci do niej cierpliwość, ale wszytko zawsze dobrze się kończy. Ciepłe, sympatyczne ilustracje i prosty tekst na pewno pomogą rozwiązać niejeden wielki problem małego człowieka i jego rodziców.

    Ta książka zagościła w naszej przedszkolnej biblioteczce dlatego, że Misia Marysia
    to bohaterka, z którą dziecko może się utożsamić, bo u wielu dzieci w tym wieku plan dnia wygląda podobnie. Maluch idzie do przedszkola, zmienia buciki
    na kapcie, chowa rzeczy do szafki. Potem przychodzi czas na wspólne zabawy
    z Panią i dziećmi, spacer, obiad, leżakowanie i w końcu – oczekiwanie na powrót rodziców. Książka pokazuje, że codzienne pójście do przedszkola to coś naturalnego. Rodzice idą do pracy, a dzieci do przedszkola.

    Poniżej jeszcze kilka pozycji w tej tematyce:

    W przedszkolu. Wandrey Guido
    “W przedszkolu” to duża książka obrazkowa specjalnie do oglądania, do szukania, pomocna w tworzeniu rozmaitych historii. Książka z małą ilością tekstu, za to z całą masą różnych szczegółów do odkrywania strona po stronie, gdzie głównymi bohaterami są: Mia, Emma, Selina, Łukasz i Julian. Towarzyszą im inne dzieci,
    ale właśnie tę gromadkę wyszukujemy na poszczególnych stronach książki. Ze względu na rozmaitość szczegółów można tę historię za każdym razem opowiadać inaczej, chociażby skupiając się na innym bohaterze. Ponadto dzięki tej książce można pokazać dziecku, czym jest przedszkole i czego się można w nim spodziewać – jaki jest rytm dnia, jak się wspólnie bawimy, uczymy, czy stajemy się bardziej samodzielni.

    Basia i przedszkole. Zofia Stanecka

    „Basia i przedszkole” to opowieść o dniu, który zapowiadał się wyjątkowo nieciekawie. Dziewczynka jest w kiepskim humorze z powodu złej pogody i nieobecności przyjaciółki. Jednak okazuje się, że nawet najgorszy dzień może okazać się dobry, jeśli zmienimy do niego nastawienie, a deszcz nie przeszkadza, gdy mamy się z kim bawić.
    Książka ma liczne walory edukacyjne bowiem tytułowa Basia odkryje, że „inny”
    nie znaczy „gorszy”, a dziwne zachowanie innych przedszkolaków staje się zrozumiałe, gdy się z nimi spędzi trochę czasu. Basia to pomysłowa, czasem niesforna dziewczynka, która uwielbia swoje przedszkole. Jej przygody opisane są zrozumiałym dla dzieci językiem.

    w przedszkolu

    misia marysia

    Basia

    Czytaj więcej

    Skąd się biorą dziecięce lęki?

    Skąd się biorą dziecięce lęki?

    autor: Aleksandra Brzezińska, Uniwersytet SWPS )

     

    Czego boją się dzieci:

    Lęk to naturalna reakcja, która chroni dziecko przed różnymi niebezpiecznymi sytuacjami. W toku rozwoju dziecko doświadcza różnego rodzaju lęków, charakterystycznych dla wieku. Większość z nich zanika wraz z tym jak dziecko uczy się czego może się spodziewać w różnych sytuacjach i jak sobie z tym radzić.

    Niemowlę boi się głośnych dźwięków i gwałtownych ruchów, a ok. 8 miesiąca życia zaczyna bać się obcych.

    Dziecko roczne i dwuletnie nadal boi się głośnych i nagłych dźwięków, hałasów ( szum wiatru, łomot za ścianą), ciemności, cieni, nieznanych miejsc, dużych zwierząt, rozłąki z rodzicami – w efekcie czego może pojawić się lęk przed zasypianiem.

     

    Następnie dziecko w wieku przedszkolnym, u którego zaczyna rozwijać się wyobraźnia może bać czarnych charakterów z bajek, tj. czarownic, smoków, potworów, duchów, może się także bać niektórych zwierząt, np. tygrysów, krokodyli, węży, pająków, ale także złych osób, np. złodziei, włamywaczy, pijaków oraz osób dziwnie wyglądających. Cały czas występuje też lęk przed ciemnością.

    Dziecko w wieku szkolnym boi się już bardziej realnych rzeczy: bólu, skaleczenia, nieszczęścia, choroby, śmierci bliskich, zgubienia się.

     

    Jak reagować na lęk dziecka:

    Często lęki dzieci są irracjonalne i nierzeczywiste, np. wtedy gdy wynikają z bujnej wyobraźni dziecka. Mimo tego powodują prawdziwe uczucie strachu, dlatego nie można ich bagatelizować i unieważniać.

     

    Boję się ciemności.

    Powiedzenie dziecku, które boi się ciemności: „ nie ma się czego bać, idź już spać” nie spowoduje, że dziecko przestanie odczuwać lęk. Dostanie zaś ono sygnał, że to co czuje zostało zlekceważone, pominięte przez rodzica, a nawet uznane za głupie, nieważne. Gdy przestraszone dziecko płacze, krzyczy czy odmawia wykonania jakiejś czynności z powodu odczuwanego przez nie lęku, najważniejsze to uspokoić dziecko, przytulić czy spróbować zająć jego uwagę, czymś innym. Najgorsze, co można w takiej sytuacji zrobić to zmuszać do uspokojenia się, grozić, wyśmiewać, krzyczeć czy wymierzać karę. Po tym, jak dziecko się uspokoi ważne jest aby okazać zrozumienie dla jego odczuć, ale jednocześnie pokazać jak my widzimy tę sytuację, że nie podzielamy jego lęku, mówimy np. „widzę, że jesteś przestraszony, jednak twój pokój jest bezpiecznym miejscem, nic ci tu nie grozi, ja jestem cały czas blisko w pokoju obok, mogę zostawić ci zapaloną lampkę”. Warto także dowiedzieć się czego tak naprawdę boi się dziecko w ciemności, wtedy bowiem możemy zareagować adekwatnie do konkretnej obawy. Może okazać się bowiem, że dziecko nie boi się samej ciemności, tylko tego, że wyobraża sobie w niej smoka, który ma świecące oczy i siedzi na półce. W rzeczywistości zaś jest to sterta zabawek, która w ciemności tworzy kształt przypominający smoka. Możemy wtedy dziecku zademonstrować po zgaszeniu światła, że to jego wyobraźnia tak działa, a naprawdę są to jego pluszaki siedzące na półce.

     

    Boję się krokodyla.

    Może się zdarzyć, że dziecko usłyszy o czymś strasznym od kolegów z przedszkola, lub ktoś mu przeczyta jakąś mroczną opowieść, bajkę, lub zobaczy coś przerażającego w telewizji. Warto porozmawiać o tym, aby zmniejszyć jego lęk, np. dziecko usłyszało w przedszkolu, że krokodyle pożerają ludzi w całości i jest przerażone tym, że może się mu to przytrafić. Można wtedy porozmawiać o tym gdzie żyją krokodyle, że nie zdarza się aby krokodyl grasował w mieście i pożerał ludzi, itp.

     

    Nie zostawiaj mnie mamo.

    W przypadku lęku przed rozstaniem, gdy dziecko płacze i nie chce puścić mamy do pracy lub nie chce zostać w przedszkolu, warto powiedzieć dziecku prawdę o tym, że się wychodzi lub że zostanie w przedszkolu i wytłumaczyć jak długo potrwa rozłąka, np. „ teraz wychodzę do pracy ale wrócę jak zacznie się dobranocka tak aby dać ci całusa na dobranoc i poczytać ci bajeczkę do snu”., lub „ teraz zostaniesz w przedszkolu razem z innymi dziećmi, a przyjdę po ciebie tuż po obiedzie”. Ważne jest aby dotrzymać słowa i rzeczywiście wrócić o zapowiedzianej porze, tak aby dziecko wiedziało, że można nam zaufać bo dotrzymamy obietnicy.

     

    Nie chcę iść do dzieci.

    Czasem aby oszczędzić dziecku stresu, by nie płakało, nie krzyczało, rodzice chronią je unikając sytuacji, które wywołują lęk. Gdy dziecko boi się zwierząt przestają chodzić do zoo, nie oglądają książek ze zwierzętami, przestają o nich rozmawiać. W innym przypadku gdy dziecko boi się przebywać w grupie dzieci, rodzice mogą unikać placów zabaw, chodzić na spacery w ustronne miejsca. Bywa także, że rodzice chcąc chronić dziecko przed stresem po kilku nieudanych próbach zaprowadzenia dziecka do przedszkola poddają się i zostawiają je w domu. Strategia ta powoduje, że z czasem dziecko zaczyna bać się tych sytuacji coraz bardziej, ponieważ nie oswajało się z nimi i nie miało okazji aby konfrontować swoje obawy z rzeczywistością -czy naprawdę jest tak źle jak sobie wyobraziło. Dlatego warto zachęcać dziecko do konfrontacji z sytuacjami lękowymi, aby mogło przekonać się, że nie było się czego bać tj. rozmawiać o zwierzętach, planować wizytę w zoo, chodzić na plac zabaw i zachęcać dziecko do tego aby bawiło się razem z innymi, wymieniało się foremkami w piaskownicy, prowadzać do przedszkola. W takich sytuacjach rodzice sami powinni zachować spokój, nie reagować nerwowo, lecz rozmawiać z dzieckiem, tłumaczyć mu, pokazywać pozytywne strony danej sytuacji. W przypadku odprowadzania dziecka do przedszkola mamy nie powinny więc płakać przy rozstaniu, czy przedłużać moment pożegnania.

     

    Kiedy warto skorzystać z pomocy specjalisty:

    Czasem zdarza się, że lęki nie zanikają wraz z upływem czasu, a wręcz zaczynają mieć nadmierny wpływ na codzienne funkcjonowanie dziecka lub jego aktywność – możemy mieć wtedy do czynienia z zaburzeniem lękowym.

     

    Gdy odczuwany przez dziecko lęk odbiera mu radość życia, warto zgłosić się po poradę do psychologa dziecięcego. Sygnały, które mogą świadczyć o tym, że lęk, którego doświadcza dziecko jest na tyle silny, że potrzebuje pomocy są następujące:

    • dziecko obawia się coraz większej ilości sytuacji, zamartwia się
    • wycofuje się z niektórych aktywności, unika różnych sytuacji
    • reaguje nerwowo – może być postrzegane przez otoczenie jako niegrzeczne – częściej płacze, krzyczy, jest rozdrażnione, reaguje agresywnie
    • ma trudności ze snem, (może mieć koszmary senne )
    • mogą wystąpić częste bóle brzucha, głowy
    • może pojawić się moczenie nocne.
    • mogą wystąpić wymioty, biegunka

     

    Najczęściej występujące rodzaje zaburzeń lękowych u dzieci:

    • Lęk separacyjny – lęk przed rozdzieleniem z rodzicami. Dziecko obawia się rozłąki, może też zamartwiać się, że komuś bliskiemu stanie się coś złego, lub umrze.

     

    • Lęk uogólniony – to nadmierne zamartwianie się i lęk, który towarzyszy dziecku stale bez konkretnej przyczyny. Dziecko może zamartwiać się, przyszłością, przeszłością, sprawami rodziny, tym czy sobie poradzi w różnych sytuacjach itp.

     

    • Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne – dziecko, boi się i przejmuje nierealnym zagrożeniem i próbuje sobie radzić z uczuciem lęku poprzez wykonywanie zrytualizowanych czynności, które zakłócają funkcjonowanie dziecka i nie niwelują lęku tylko go utrwalają i nasilają.

     

    • Fobie – strach przed określonymi obiektami (np. zwierzętami, czy sytuacjami, np. przebywaniem w grupie dzieci, w zamkniętych pomieszczeniach itp). Strach ten zazwyczaj jest irracjonalny i nieuzasadniony. Nie mija też jak w przypadku lęków rozwojowych tylko utrzymuje się stale przez okres min. 6 mies.

     

    • Zespół stresu pourazowego – często jest następstwem przerażającego, zagrażającego życiu wydarzenia, którego doświadczyło dziecko, zdarzyło się komuś bliskiemu, lub tez dziecko było jego świadkiem. W wyniku tego wydarzenia pojawiają się uporczywe, przerażające myśli i wspomnienia z nim związane.

     

    Przyczyny powstawania zaburzeń lękowych:

    Uwarunkowania biologiczne

    Przyczyny lęków dziecięcych mogą wynikać z uwarunkowań biologicznych. Dzieje się tak w przypadku zaburzenia obsesyjno-kompulsywnego. Polega ono na tym, że u dziecka pojawiają się obsesyjne myśli, które powodują uczucie napięcia i lęku. Sposobem na rozładowanie tych przykrych emocji jest zazwyczaj kompulsywna czynność, która ma uchronić dziecko przed skutkami natrętnych myśli. Myśli te zazwyczaj dotyczą choroby lub śmierci bliskich, zbliżającego się zagrożenia, zagłady, lub też choroby własnej. Dziecko może mieć myśli dotyczące np. choroby matki, mama nie zachoruje tylko wtedy, gdy policzy pięć razy do dziesięciu w momencie gdy myśl się pojawi. Jak się pomyli to musi czynność powtórzyć, a wszystko to odbywa się w uczuciu napięcia i strachu. Dziecko może też bać się np. tego, że zachoruje na chorobę zakaźną, wtedy chroni się tym, że bardzo dokładnie myje ręce. Może spędzać w łazience bardzo dużo czasu, czyszcząc się i szorując. Może wciąż myć np. drzwi, klamki i inne miejsca w mieszkaniu, których dotyka.

    Częstą przyczyną nasilenia i utrwalania się lęków dziecka bywają też błędy wychowawcze.

     

    „Straszenie” dzieci

    Czasami dorośli jako metodę radzenia sobie z tzw. „niegrzecznym dzieckiem” wykorzystują straszenie, np. „jak się nie uspokoisz to przyjdzie pan policjant i zabierze cię do więzienia”‚ lub „jak nie zjesz zupki to przyjdzie pan i zrobi z tobą porządek”. Taki sposób na wymuszanie posłuszeństwa nie jest dobry dlatego, że w rezultacie dziecko może zacząć obawiać się niektórych osób: panów, policjantów, osób wyróżniających się wyglądem, np. osób niepełnosprawnych, a z czasem nawet lęk może pojawiać się w reakcji na wszystkie obce osoby. Poza tym straszenie nie uczy dziecka konstruktywnych reakcji i nie buduje autorytetu rodziców.

     

    Rozłąka

    Rozłąka z rodzicami może także być powodem wystąpienia silnego lęku. Dziecko źle reaguje na to, że mama zostawia je w przedszkolu, lub że musi wyjść z domu, iść do pracy itp. Czasem lęk ten może przerodzić się w zaburzenie, gdy rodzice wymykają się ukradkiem, by nie martwić dziecka. I tak gdy dziecko jest zajęte zabawą mama po cichu znika bez słowa. Gdy dziecko orientuje się, że mamy nie ma zaczyna rozpaczać, bo nie rozumie co się stało, czuje się opuszczone, porzucone, osamotnione. W efekcie dziecko może stale czuwać czy mama nie zniknie mu z oczu, bo nauczyło się tego, że dzieje się to niespodziewanie bez zapowiedzi, cały czas trzyma się maminej spódnicy aby mieć sytuacje pod kontrolą. Także strategia unikania sytuacji gdy dziecko jest z dala od rodziców, poprzez np. nie posyłanie dziecka do przedszkola bo płacze, spanie z nim razem w jednym łóżku, itp. mogą powodować nadmierne przywiązanie do rodziców i nasilenie lęku przed rozłąką.

     

    Zaburzone relacje w rodzinie

    Ważnym rodzajem lęku, który może się tlić w dziecku lecz być niezauważany i nie rozpoznawany przez bardzo długi czas jest lęk przed brakiem akceptacji, miłości, lęk przed odrzuceniem. Może się on tworzyć i nasilać w odpowiedzi na dysfunkcjonalne relacje dziecka z rodzicami. Wtedy gdy rodzice nadmiernie krytykują dziecko, gdy nie chwalą go, również wtedy gdy w zachowaniu rodziców brak jest stabilności – reagują różnie w podobnych sytuacjach, np.: dziecko może być chwalone za to, że coś dobrze zrobiło a innym razem krytykowane za to samo. Powoduje to, że dziecko traci pewność siebie, ma trudności w rozeznaniu się co może być dobrze odebrane przez innych a co źle, co za tym idzie odczuwa lęk przy podejmowaniu decyzji, przed wyrażaniem własnych emocji, własnego zdania. W efekcie może się rozwinąć myślenie o sobie jako o kimś mało ważnym, nie liczącym się, kimś kto może być nieakceptowany i odrzucany przez innych. Dziecko takie zazwyczaj trzyma się na uboczu, jest nieśmiałe, wycofuje się z relacji z rówieśnikami, większość czasu spędza samotnie.

     

    Media

    Lęk może też być podsycany przez bajki, filmy, które dziecko ogląda w telewizji, lub są mu czytane, czasem także straszne opowieści rodziców, bądź starszego rodzeństwa mogą spowodować, że wyobraźnia dziecka zacznie działać i będzie ono reagować lękiem. Bardzo ważne jest więc aby rodzice czuwali nad tym co ogląda dziecko, tak by bajki, czy filmy były dostosowanego wieku.

     

    Leczenie zaburzeń lękowych u dzieci:

    Badania dowodzą, że skuteczną metodą leczenia zaburzeń lękowych u dzieci jest terapia behawioralno- poznawcza. Polega ona na tym, że terapeuta wraz z dzieckiem ustalają czego dziecko się boi, następnie zaś dziecko oswaja lęk i próbuje go przezwyciężyć konfrontując się z nim poprzez rozmowę o tym co powoduje lęk, poprzez wyobrażanie sobie różnych sytuacji, które są dla niego trudne i ich pozytywnych rezultatów, konstruowanie historyjek, których treścią jest trudna dla dziecka sytuacja, a także na realnym doświadczaniu tych sytuacji stopniowo krok po kroku. Postępy w walce z lękiem nagradzane są pochwałami i często też nagrodami rzeczowymi, dzięki czemu dziecko widzi , że ma realne korzyści z pracy nad pozbywaniem się lęku i uczy się kojarzyć pozytywnie trudne dla niego sytuacje.

     

    Terapia może obejmować:

    • terapię indywidualną dziecka
    • terapię rodziny
    • współpracę z rodzicami i nauczycielami dziecka
    • w niektórych przypadkach również farmakoterapię

    źrodło:http://acpir.swps.pl/index.php/strefa-rodzica/klub-rodzica/22-poczytnik-rodzica/87-skad-sie-biora-dzieciece-leki

     

     

     

    Jeśli Państwa dziecko ma trudności z lękami lub cokolwiek innego w jego zachowaniu czy sytuacji niepokoi Państwa – zapraszam do kontaktu i konsultacji

    dr Małgorzata Kałaska

    psycholog “Wyspy Skarbów”

    Czytaj więcej

    Komu potrzebne są granice?

    Na temat stawiania granic dziecku napisano już i powiedziano wiele.  Większość rodziców wie, że są one dziecku potrzebne. Niektórzy mają jednak wątpliwości, czy jeśli będą czegokolwiek wymagać, nie ucierpi na tym dziecko i czy nie wpadnie w stresy z powodu rodzicielskich wymagań. Stres też jest potrzebny. Mama, która  nie pozwala swojemu dziecku stresować  się w stopniu adekwatnym do wieku pokazuje, że stres w życiu nie istnieje.

    (więcej…)

    Czytaj więcej